Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 20.10.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    Chemiczny ALi

    Frag movie

    Witaj, Pomysł ciekawy, kiedyś już była o tym mowa i nawet coś takiego niejednokrotnie powstawało. Niestety te piękne czasy CS-A i aktywności setek osób na forum dziennie minęły, dziś już cs (jeden i drugi) nie jest taki popularny, nie ma tylu graczy, co więcej FORUM nie jest już takie oblegane i potrzebne jak było kiedyś (zastępują to inne narzędzia). Temat raczej nie wypali, spóźniłeś się kilka lat, chyba że się coś zmieni Pozdrawiam, Chemik
  2. 2 punkty
    neymar jestes zajebisty fest, szacun dla ciebie, admin to dwugłowiec i sie nie zna, xkamel clown rozjebał ci chate. Pozdro byniu ~ Nie na temat /\AwsD/\
  3. 2 punkty
    Chingy

    Co u Was gra? (cz.2)

    Ostatnio mi to wpadło w ucho i parę innych remixów i jeszcze powiem że sam próbuje się uczyć remixować ale zejdzie się zanim będę zadowolony z własnych prac. Pozdrawiam
  4. 2 punkty
    k0m

    Co u Was gra? (cz.2)

    Kto mnie juz troche poznal na tym forum, za pewne wie ze muzyka jest mi bliska, i towarzysz mi nie niemal przez cale zycie, procz innych zainteresowan i pasji jakich mam wiele. Prywatnie jestem fanem rocka, hardrocka, i metalu, ale gdy jade samochodem z checia poslucham i popu, wiadomo muzyka a muzyka to roznica, kto siedzi w temacie ten wie. Linia melodyczna i odsluch jest dla mnie bardzo wazny, a tu macie cos na odstresowanie, chlopcy i dziewczeta, a i pamietajcie sluchajcie muzyki, bo lagodzi obyczaje, i kontroluje hormony szczescia. Pozdrawiam, i życzę miłego dnia :).
  5. 2 punkty
    Alicja

    Nasze Zdjęcia

    Nasza 4afowa rodzina na wakacjach <3
  6. 1 punkt
    k0m

    Frag movie

    Witam, wpadłem na pomysł, nie wiem, może w tej sieci już to było, ale uważam, że to fajna pamiątka, tylko trzeba ją porządnie zrobić, i trzeba się tym konkretnie zająć, na razie tylko rzucam temat. Można by było zrobić frag movie, ale nie poszczególnych graczy, tylko wszystkich z osobna, zmontować to w jeden film. Trzeba by było wyłonić człowieka, który zajmował by się ocenianiem frag movie poszczególnych graczy, i w razie czego, puszczał je do kolejnego etapu. Całość materiału, można zmontować w jeden film i zrobić z niego wizytówkę sieci 4af, wrzucić na forum, bądz na portale społecznościowe. W początkowej sieci w której przesiedziałem kupę czasu, dało nam to promocję, i sieć przeżywała wówczas lata świetności aż do jej rozpadu. Mówcie czy taki pomysł Wam się podoba, a może już coś takiego mieliście, bo ja niestety nie znalazłem, a nie sięgam aż tak daleko korzeni sieci 4af. Pozdro
  7. 1 punkt
    Sebox

    Rozkminy.

    Czasami mam tak,że bierze mnie na mega mega rozkminy o tym co przeżyłem,kim jestem,co mnie lub Nas jako społeczność ziemska czeka i tak dalej. Z racji tego,że pewna osoba poradziła mi by się z tym podzielić bo w sumie ... ciekawe co inni mieliby na ten temat do powiedzenia. Takie a`la Pytanie na dziś ale bardziej zmuszające do myślenia.. Gdyby to tu nie pasowało,przeniosę się na HydePark Rozkmina na dzisiaj: Pędzimy przed siebie. Za technologią,za chęcią lepszego życia. A miejsca z którymi łączą się wspaniałe wspomnienia są tam gdzie wcześniej. I czekają na Nas.
  8. 1 punkt
    Co? XD jasno napisał ze zabijaliście go od razu po zrespieniu a ty się tylko do tego przyznałeś
  9. 1 punkt
    Krossx11

    Pochwal się działką!

    Nick w grze: kakster12
  10. 1 punkt
    PURZYQ

    Prośba o unbana [PURZYQ]

    Powód bana: spawnkillingDlaczego masz dostać ub: Zasada spawnkill nie do końca jasna. Wesoły88 podajże mod, 2 może 3 tygodnie temu "spawnkilling jest kiedy zabijesz, a przeciwnik nie może wziąć itemów z powrotem" Kolega xkamel został zabity za pierwszym razem bez itemów więc nie miał co zbierać to raz. Następnym razem przy zrespieniu został zabijany po otworzeniu skrzyni (możliwość zebrania itemów występowała) lub po wyraźnym ruchu w naszą stronę. Także wg. regulaminu, który jest słabo sprecyzowany, wszystko było bez łamania zasad, dlatego też postanowiłem napisać prośbę o UB. Zdziwiło mnie też wywalenie, bez możliwości obrony, czy wytłumaczenia sytuacji. Odnoszę wrażenie że stało się coś co nazywa się "admin, hmm w tym wypadku chatmod, ma zawsze rację". Szkoda bo myślałem Krata, że jako główny admin nie potraktujesz tak zwykłego szarego gracza... liczę tylko że doczytasz to do końca i trochę przemyślisz. Pozdrawiam i dzięki za super zabawę na serwie. ciao ❤️
  11. 1 punkt
    Desnox

    rekrutacja na admina

    W momencie jak zakupisz cs'a to zostaniesz przyjęty to jest mój jedyny warunek. Pozdrawiam
  12. 1 punkt
    Chingy

    rekrutacja na admina

    Gracz: - pomocny co nie raz udowodnił pomagając nowym ludziom na serwerze + pisze do mnie na pv że jest jakiś gość cheatuje i w większości przypadków miał racje. - jest aktywny na serwerze - ma duży staż w CS:GO - ogarnia bardzo dobrze SM - umie rozpoznać że ktoś oszukuje - rozpoznawalny jest na serwerze Więc wszystko wskazuje że jestem na TAK Pozdrawiam
  13. 1 punkt
    k0m

    Rozkminy.

    Tak masz całkowitą rację, to czasy postępują, a człowiek jest zmuszony jest im stawiać czoła, i to jasne że na 1 miejscu powinni być ludzie i miejsca w których byłeś, i które sobie cenisz z całych sił i całej duszy. Pamiętaj że bez solidnych fundamentów nie zbudujesz silnego domu. To nie jest słabością człowieka, czasami zapomnieć o otaczającym nas świecie, i powiedzieć sobie, ja nie daję rady gdzieś zabłądziłem, coś mi nie wyszło, bo te interesy i fundamenty "silne", które już sobie wcześniej zbudowałeś czy to w rodzinie, przyjaciołach, czy we własnej dziewczynie lub żonie, zawsze skoczą z odsieczą i pokażą Ci że są. Człowiek całe życie się uczy, czasem na swoich błędach, czasem i na cudzych, co człowiek to inny charakter, najlepiej wyciągać wnioski na podstawie własnych doświadczeń i trzymać się tylko ludzi, do których mamy pełne zaufanie. Pozdrowienia, nie spadaj z ramy, no i piszczcie co, tam macie ciekawego do powiedzenia, w końcu co inny dzień, to inne doświadczenia :).
  14. 1 punkt
    k0m

    The Last Day, the Last Breath cz.5

    Powiem tak. Widzę tu duszę artystyczna dodam jeszcze humanistyczna. Calkiem dobre cechy, za tym idzie charakter Twoja osobowosc, pielegnuj i dbaj o to co masz, nie daj by ktos podwazal Twoj autorytet, bo jestes Taki/Taka czy owaka. Pomysl o pisaniu pamietnika, jezeli juz go nie piszesz. Moze wybierzesz studia humanistyczne kto to wie, dla kazdego jest miejsce na Ziemii, na zakonczenie ja nie czytam tekstow pisanych ale gdy widze starania i czyjas prace, widze pasje, a bez pasji nie da sie dobrze i w zrowiu zyc. Pozdrawiam serdecznie
  15. 1 punkt
    masakratorli

    The Last Day, the Last Breath cz.5

    The Last Day, the Last Breath Rozdział 1 cz.5 Godzina 06:00 *dźwięk telefonu -co jest?! kto dzwoni o takiej godzinie, halo?!- powiedziałem wściekły odbierając telefon -dzień dobry z tej stony dyrektor główny placówki umbrella z przyjemnością informuje pana o cztero tygodniowym urlopie i przeprszam za zaistniałą sytuację w naszej placówce, postaramy się odpowiednio ukarać naszych pracowników, urlop będzie płatny z góry, dowidzenia. -powiedział chłodno dyrektor po czym się rozłączył. -co do... dostałem cztery tygodnie płatnego urlopu, nie wiem czy mam się cieszyć czy płakać. Nie ważne idę spać, czas odespać harowanie do 3 nad ranem.. Zasnąłem... Godzina 12:30 -jeff! jeff! -ugh.. co się stało -powiedziałem zaspany -w końcu wróciłeś do domu, prawie w ogóle cię nie widuję przez tą korporację w któjej pracujesz-powiedział yoshi z grymasem na twarzy -wiem że żadko się widujemy ale teraz wszystko nadrobimy, dostałem 4 tygodnie urlopu-powiedziałem czochrając jego włosy -naprawdę?! to świetnie.Pójdziemy do kina albo na pizzę? -zapytał rozpromieniony yoshi -oczywiście, możemy najpierw do kina potem na pizzę, tylko daj mi się ubrać - to ja lecę się szykować -yoshi wybiegł z pokoju śmiejąc się radośnie - co za lekkoduch -powiedziałem z uśmiechem kręcąc głową Godzinę później... - gotowy już ? -zapytałem -jasne! to idziemy? opuściliśmy mieszkanie, podążaliśmy kolorowymi ulicami tokyo rozmawiając i śmiejąc się. - to na jaki film idziemy, yoshi masz jakiś pomysł? -ummm..może "piranie atakują"? a-albo " rybki z ferajny" ? -powiedział lekko zarumieniony - haha, zakochałeś się w tych rybach czy co jak nie piranie to rybki haha - to na piranie idziemy -powiedział stanowczo -niech ci będzie ale jak znowu przyjdziesz i powiesz że spać nie możesz to załaskocze cię na śmierć muahaha -powiedziałem i zaśmiełem się jak doktor zło -ugh..-wydusił przewracając oczmi z uśmiechem na twarzy zaczeliśmy rozmawiać o starych czasak jak to było kiedyś... -brakuje mi tego wspólnego spania -powiedział yoshi -tak?? a to czemu ? -powiedziałem po czym uniosłem brew -bo miałem ciepło... -powiedział odwracając twarz z grymasem -mamy obecnie środek lata, nie potrzebne ci dodatkowe ogrzewanie -niby nie ale jednak trochę mi brakuje czasów kiedy się mną opiekowałeś, jak byłem mniejszy zawsze mnie tuliłeś do snu -powiedział usmiechnięty -komuś tu się na sentymęty zebrało -powiedziałem patrząc w przód z uśmiechem na twarzy - heloo jesteśmy w końcu braćmi, rodzinny obowiązek powspominać -powiedział po czym uniusł brew -noo, do dziś nie zapomnę jak biegałeś z garnkiem na głowie krzycząc że jesteś lord vader hahah -ej, to żenujące było akurat.. -ale zabawne tak samo jak dzień w którym biegałeś nago po domu a ja cię goniłem z pieluchą haha, stare dobre czasy -no weź nie przy ludziach- powiedział oburzony -a co to, jak mały wiperdzielałeś gile z nosa i wszyscy widzieli to już pretęsji nie było? -zapytałem aby go zdenerwować -jednak miałem racje twierdząc że ostatni cham z ciebie haha -myślałem że już o tym wiesz ? haha ... w tym samym czasie w szpitalu placówki umbrella Blok S -źle...się...czuję -powiedział pracownik poczym zemdlał -blok S, zemdlał pracownik i dostał drgawek przenosimy go do oddziału głownego w bloku S+ ... -jesteśmy już pod kinem -na to wygląda podszedłem do kasy, za drzwiami siedział mężczyzna w podeszłym wieku wyglądał na zmęczonego - dzień dobry dwa bilety na film "piranie atakują" poproszę -to będzie 200Y -powiedział charkotliwie starszy pan -proszę.. staruszek trzęsoncą sie ręką udarł dwa bilety i wysunął przez okienko -dziękuję, no młody idziemy bo najlepsze miejsca zajmą.. po dwóch godzinach sensu.. -jezu myślałem że mi tyłek ucieknie -powiedziałem obolały -te fotele były tak nie wygodne że chyba wolał bym te dwie godziny stać -powiedział yoshi - zgodzę się z tobą, to co teraz pizzzza?-powiedziałem przedłużając - czemu nie, patrz jeff tam jest pizzeria - wskazywał palcem yoshi -pizzeria papy, brzmi starym dziadkiem haha -pasuje do ciebie to idziemy -powiedział yoshi z myślą że właśnie mi dokopał Szliśmy około 500 metrów prosto, mijaliśmy różne kolorowe sklepy, przeszliśmy na pasach na drugą stronę ulicy i weszliśmy do pizzeri. Przywitała nas bardzo ładna kobieta, była wysoka, szczupła, miała obcisłą skórzaną sukienkę która podkreślała jej biust, jej piękne długie włosy opadały delikatnie na jej prawe ramię, miała hipnotyzująco ponętne spojrzenie przez zieleń jej oczu, kiedy zawiał wiatr z wiatrak zza jej pleców poczułem woń słodkich perfum, obserwowałem ją ze stolika obok wejścia i poczułem dziwne ciepło kiedy podeszła.. yoshi przeglądał menu a ja wpatrywałem się w nią jak w obraz, namalowany na najdelikatniejszym płótnie jakie mogło istnieć.. -nie gap się tak bo ci oczy wypadną- powiedział yoshi zza karty kilka minut później, podeszła do nas ona... -witam w czym mogę pomóc? -powiedziała odgarniając włosy które przez wiatr opadły na jej klatkę -chcieli byśmy zamówić pizzę diablo -powiedział yoshi -dobrze za chwilę podam -powiedziała odchodząc z uśmiechem uśmiechąłem się równierz.. -jeff! -cooo..-powiedziałem miękko odwracając się w strone brata *plask* -ał! -weź się w garść i nie gap się tak jak ostatni cham, trochę powagi -powiedział zdenerwowany yoshi -a na co mam sie patrzeć, nie moja wina że oczy same mi uciekają. -faceci..-wzdechnął yoshi - i kto to mówi -powiedziałem rozweselony -jak ci się tak podoba to czemu nie zaprosisz jej na kawę? -zapytał yoshi -czemu nie.. podeszła do nas kelnerka z pizzą -proszę -powiedziała nachylając się nad stolikiem -dziekuję..-powiedział yoshi -przepraszam, czy miała by pani ochotę na kawę?-zapytałem cały czerwony -czemu nie, czekałam aż zapytasz widziałam jak się przyglądasz, mam na imię lucy ale mówią mi lu a ty ? - kire..z-znaczy się piękne imię -powiedziałem pod nosem -dziękuję -powiedziała wytykając język w przyjacielski sposób odrazu ją polunbiłem, wydawała się być lekko zadziorna. -mam na imię jeff -powiedziałem uśmiechając się -kończę za godzinę -powiedziała przed odejściem podając mi kartkę z numerem telefonu -idź -powiedział yoshi -dzięki znacznie później -to co idziemy na spacer - powiedziałem -czemu nie, a jak coś się stanie?-powiedziała sprawiając wrażenie przejętej -obronię cię -powiedziałem pewny siebie -z takim ciałem napewno -powiedziała kładąc swoją dłoń na mojej klatce piersiowej podążaliśmy kolorowymi ulicami tokyo z wielu miejsc dobiegała muzyka taneczna, wszystko było tak barwne jak sen. ... tym czasem w bloku S+ -cholera co to jest?! -aaa zabierzcie to ze mnie -dzwonię do jeffa niech się tu pojawi bo nie mam pojęcia co tu się właśnie dzieje! ... -wybacz mój telefon dzwoni -powiedziłałem do lucy odebrałem w pośpiechu widząc numer korporacji -tak? -jeff jest tu coś nie tak! przyjdź natychmiast do bloku S+ (krzyki w tle) -co się tam do cholery dzieje ?!-zapytałem z przerażeniem -pośpiesz się nie wiem jak długo ich utrzymamy -ich?... (szefie zamkneliśmy śluzy na tyłach budynku, reszta jest bezpieczna) -usłyszałem w tle zaraz tam będę nie dotykajcie niczego -wykazywał ktoś jakieś dziwne objawy ? -jeden z pracowników dziś zamdlał i dostał drgawek po czym przestał oddychać. Nagle zaczął biegać jak gdyby nigdy nic ale nie jest to naturalny sposób biegania taki trochę przekrzywiony. -może to być mutagen z numerem 004. -004?! co on tu robi? przecież jest w placówce na północy ? -powiedział zdziwiony mark -zaraz będę czekajcie w sterylnym laboratorium nie otwierajcie go pod żadnym pozorem!-przestrzegłem marka po czym się rozłączyłem -coś się stało ? - zapytała lucy -muszę natychmiast wracać do pracy, obowiązki wzywają -no dobrze, to do jutra ? -zapytała z nadzieją - jedź do mnie, powiedz mojemu bratu żeby spakował wszystkie rzeczy jakie są w domu i nie otwierał nikomu wiecęj drzwi, ukryjcie sie w piwniczce pod domem, jest do niej tylne wejście przyjadę po was.. -ale o co chodzi? -zapytała zmartwiona lucy - nie mam czasu tłumaczyć poprostu udaj się pod ten adres jak najszybciej -powiedziałem w pośpiechu podając jej kartkę z adresem zacząłem biec w strone placówki na połódniu, przebiegłem przez ulicę powodując piski opon aut jadących z naprzeciwka, po kilku minutach dotarłem do placówki, po wejściu do wnętrza natychmiast złapałem za biały fartuch z logiem placówki i dostałem się do Bloku S gdzie miał czekać na mnie mark -halo?! -jeff jak dobrze że jesteś myślałem że nie przyjdziesz -powiedział mark -powiedz najpierw co tu się stało ...czemu tu jest taki burdel ? -Z jednego zrobiło się sześciu, a potem była to już chorda. Więc wpadła chorda i zaczeli wszystko rozwalać wydawali z siebie dziwne dzwięki. -ok, nie pozwól żeby który kolwiek się stąd wydostał, wiem czym to jest i uwierz nie jest to nic dobrego, na to nie ma lekarstwa, jedynie śmierć mózgu jest wyjściem, nie może być to śmierć na sposób utonięcia, to nie zadziała bo wszystko oprócz mózgu jest już martwe. Z placówki na północy mógł to ktoś wynieść jest ciepło więc mutagen się rozprzestrzeniał bardzo wolono po organizmie tu jest znacznie chłodniej więc zmutował natychmiast. W północnym zakładzie nazwaliśmy to "zombi" albo mówimy "szwędacze" zarażasz się przez kontakt z krwią jeżeli masz otwartą ranę lub jeżeli to coś cię ugryzie, zombie są bardzo agresywne i atakują w grupach bo w grupach się przemieszczają zazwyczaj, reagują na chałas. -skąd ty to wiesz? -zapytał zdziwiony mark -yyy...miałem okazje pracować z wynalazcą tego "cuda" -powiedziałem sarkastycznie -to co mamy teraz zrobić ? -zapytał mark - zabić wszystkich i przy okazji nie dać się zabić -standard.. -musimy zachować ciszę, ile osób było w bloku S+? -około 450, a co ? -o cholera... to mamy przesrane mówiąc szczerze. Skontaktujmy się z szefem głównym może on coś wymyśli -nie robił bym tego ale no dobra spróbować nie zaszkodzi -a masz jakis inny pomysł ?! jest nas dwóch co chcesz zdziałać w takiej "grupie" ? -powiedziałem nerwowo -w sumie to zadzwońmy -przyznal mark 15 minut później -mają przysłać wsparcie -mam złe przeczucie co do tego -powiedział mark krecąc głową -zmywajmy się stąd -dobra ale masz jakis pomysł? -zapytał mark -mam ale najpierw czy przenieśli tu kogoś z mojego oddziału? -ciebie i paula -gdzie on teraz jest? -wyszedł na chwilę z placówki -idziemy po niego jego umysł nam sie przyda..-powiedziałem wierząc że jeszcze żyje -powinien być gdzieś przy moście -ciężarówki, są tu jeszcze ? -tak w garażu była jedna -idziemy po nią -powiedziałem szybko -coś ty taki narwany? -myślę szybko okej, nie widzi mi się po niego biec -biec? -zapytał mark -nie ważne, masz przepustkę do garażu prawda?-zapytałem -tak, mam -to lecim z tym koksem a jeszcze jedno, umiesz się bić ? -powiedzmy że umiem- powiedział odwracając wzrok -ok czyli nie umiesz -powiedziałem -... udaliśmy się przejściem między blokiem S a S+, było cicho nawet za cicho po chwili usłyszeliśmy charczenie... -cholera i co teraz? -powiedziałem szeptem -nie wiem może obejdźmy go -usłyszy nas, patrz tam jest nóż, mam plan słuchaj podejdę po niego a ty się nie ruszaj, jak dam ci znak ściągniesz go na siebie, a i nie krzycz bo reszta się zleci -zajebisty plan... -powiedział zły mark -nie marudź lepszy taki jak dać się zjeść... zakradłem się po cichu, sięgałem już po nóż, nagle zadzwonił mój telefon, nie wyciszyłem go. Pomyślałem "cholera już mnie ma jak na talerzu" ścisnąłem kieszeń, telefon zamilkł ale zombie udał się w stronę dzwięku, chwyciłem nóż, kiedy był blisko na tyle że mogłem go usunąć wbiłem nóż z całej siły w jego oko, upadł następnie wyjąłem nóż i swoim ciężkim butem zmiarzdżyłem mu czaskę, aby napewno nie wstał -jasna cholera, ty jesteś bardziej niebezpieczny niż te zombie -powiedział lekko wystraszony mark -ta.. -dobrze że się z toba trzymam hehe..- powiedział nerwowo szliśmy dalej korytarzami pochwili dotarliśmy na miejsce.. -jest! ciężarówka -powiedziałem uradowany -patrz paul!- wskazywał mark -biegiem! -jasna cholera 8 lat temu biegałem, ty chcesz mnie definitywnie zabić -podsumował mark -paul do ciężarówki -krzyknąłem -co? -zapytał zdziwiony paul -jajco wsiadaj szyybkoo! paul bez namysłu wbiegł do ciężarówki nastepnie my dotarliśmy do ciężarówki -uff, myślałem że nas zjedzą -powiedział mark z ulgą -ale kto ma was zjeść? -zapytał paul -aleś ty nie domyślny, mówi ci coś kod 004? -o żesz... ale że tutaj ?! jezu zjeżdżamy stąd -jasne ale ja prowadzę -powiedziałem -o jezu, zapiąć pasy trzeba bo nas pozabijasz odpaliłem ciężarówkę, i wyjechałem razem z drzwiami od garażu -jeff, to ty robisz ?! -prowadzę... -prowadzę nas do grobu - zaśpiewał paul -haha -zasmiał się mark -jedziemy do mnie po resztę -powiedziałem po kilku minutach dotarliśmy do mnie -czy to tylne wejście do ciebie? -zapytał paul -tak -odparłem otworzyłem drzwi.. -jeff ! -krzyknął yoshi -do ciężaróki wsiadaj, lucy ty też -ale co się dzieje? -odparła zdziwiona lucy -wytłumaczę w trasie wrzuciliśmy wszystkie rzeczy do ciężarówki -teraz do sklepu, bierzemy tylko rzeczy długo terminowe, bierzemy tyle ile się da, tylko w kartonach. wszyscy patrzyli na mnie jak na wariata, ale wiedziałem że za chwilę zrozumieją... w drodzę do sklepu radio nadało komunikat o zagrożeniu biologicznym i kazało ukryć się w bunkrach, piwnicach i zabezpieczyć się w jedzenie oraz picie -jeff, czy to o tym chciałeś nam powiedzieć? -tak, teraz już nie patrzycie jak na skończonego kretyna? -powiedziałem patrząc na drogę -sklep!-krzyknął yoshi -szybko przynieście noże, koce, jedzenie i wodę mogą być też jakieś narzędzia typu klucz francuski i śrubokręty. Po kilku minutach zbierania wszystkiego do ciężarówki odjechaliśmy, udaliśmy się w stronę chiby najbardziej wysuniętego miasta na wschód od tokyo... jechaliśmy kilka godzin na zmianę, miasto było duże, ale było to miasto portowe. Port zapewniłby nam ucieczkę na otwartą przestrzeń zanim epidemia opanowała by całe tokyo i jego okolice bynajmniej taki miałem plan ale wtedy stało się to czego się bałem...
  16. 1 punkt
    Desnox

    [Odwołanie] fabeNito

    Powiem tak, najpierw wypowiem się na temat @Anubis1337, ciężko mi uwierzyć w to co ty mówisz bo sam wyzywasz graczy i robiłeś to wielokrotnie przy mnie. A teraz @fabeNito również wyzywałeś wcześniej graczy (oglądam demka) , ja nie będę odpuszczać czegoś takiego bo potem sobie inni gracze będą pozwalać jako właściciel jestem bezstronny i muszę być dlatego ub nie będzie. Mam dosyć upominania graczy, na początku wszystko było pięknie ładnie w momencie jak serwer się rozwijał pełna kulturka, wyzywać się może wyzywali ale to osoby które się znają i dla żartów i to byli stali gracze którzy wiem że sobie żartują między sobą bo grają ze sobą od początku serwera, ja też nie mam nic przeciwko jak mnie jakiś gracz dla żartów powyzywa, ale to co wy robicie czasami to już jest patologia, serwer nie jest od tego żeby wyzywać innych tylko od tego żeby sobie pograć dla beki i się zreklaksować tak jak @k0m to ujął w swojej odpowiedzi, to że inni tryhardują i was zabijają to nie jest powód do wyzywania, przecież rangi na serwerze nie tracicie Pozdrawiam Edit: Przez to że mam dobre serce to dam tobie Unban, ale żeby to było ostatni raz Życzę Miłego Grania
  17. 1 punkt
    k0m

    Podanie na ChatModa: Larry2k17

    Wszystko pieknie ladnie napisales calkiem fajne podanie wysiles sie udawadniasz ze myslec to Ty to potrafisz, ale chlopcy wyzej napisali Ci juz ze za malo godzin, za malo godzin masz przegrane jako zwykly uzytkownik a juz ubiegasz sie o jakas range, sam sobie odpowiedz, czy to troche moze nietaktowne. Pograj troche nabij godzin tylko nie akurat po to zeby udowodnic tu chlopakow i wszystkim ze mi sie nalezy ta funkcja jak psu buda i bede nabijal godziny nabijal specjalnie pod to. Tylko pograj, uczestnicz w zyciu forum, zloz wowczas podanie, mozliwie na to stanowisko, badz na inne ktore beda dostepne do rekrutacji, a wowczas zobaczysz ze rezulataty zlozonego podania, beda mialy inny wyglos. Zycze Ci powodzenia, a moje zdanie i glos pod twoim podaniem chyba juz znasz.
  18. 1 punkt
    k0m

    [Odwołanie] fabeNito

    Cześć odpowiem Ci w paru zdaniach na takie głupie teksty, bądź rozpoczęte posty tematy i dialogi dotyczące pokrzywdzenia. Po 1 po co, wchodzicie na serwery, po to żeby sobie pograć zrelaksować się, czy popajacować, bo ja nie ruzumiem. po 2 piszesz ze nie dostales bana za wyzywanie i nie wiem czy chcesz sie wybielic czy co, musi sie wypowiedziec swiadek oraz admin banujacy, ale wielu z was chce sie zalosnie z popelnione czynu wybielac bo "ja nic nie zrobilem". Nie ma nic nie zrobilem wystarczy jedno glupie powiedzonko w strone kolegi lub wyzywanie w strone jakiekolwiek administratora gracza i leci ban, ja osobiscie walnal bym ci z tydzien bana, jak by ci zalezalo to bys wrocil gral, i zachowywal sie normalnie. Po 3 proces rekrutacji na tej sieci , a wiem bo siedze juz tu troche i troche forum przesledzilem, przechodzi sie bardzo dokladnie na byle jakie stanowiska czy do admin, opiekun serwera, mod, itp. wiec ja nie wierze w te wasze ponaglania. Sam dlugo gralem w csa jeszcze w 1.6 i przezylem dosc czasow gdzie dzieci tlukly w mikrofon jak postrzelone, ja nigdy nie tluklem, bo nauczony bylem kultury i zajety bylem graniem i rozrywka. Jezeli w toku tej sprawy wyjdzie ze jestes niewinny pewnie Cie odbanuja. Pozdrawiam.
  19. 1 punkt
    Krata

    działka

    Dostajesz bana za cheaty. Zamykam.
  20. 1 punkt
    karas

    Pochwal się działką!

    Nick w grze: karas
  21. 1 punkt
    PURZYQ

    Pochwal się działką!

    nick: PURZYQ
  22. 1 punkt
    melonowski

    Pochwal się działką!

    NICK:melonowski
  23. 1 punkt
    ~Justyna~

    Co u Was gra? (cz.2)

  24. 1 punkt
    olddirtybastard

    Co u Was gra? (cz.2)

    Ktoś tu żyje? Zakochałem się ❤️
  25. 0 punktów
    Ja ze swojej strony powiem tyle. Gdy przylecieliście do mnie na chatę, szybko pobiegłem schować ekwipunek do skrzynki, po czym wyszedłem na powierzchnie. Sytuacja wyglądała tak: Ja będąc co chwile zabijany respiłem się w łóżku i po upływie mniej więcej 10 sekund byłem znowu zabijany. W momencie w którym zaczęliście zabijać moje koniki, zacząłem brać dirta, cobla ze skrzynki żeby zamurować drzwi, jednak jak tylko się poruszałem choćby o 1 blok , albo otwierałem skrzynie byłem zabijany przez osobę asekurującą. Wtedy zacząłem robić ss'y. Gdy dałem radę zamurować konie, siedzieliście u mnie jeszcze przez jakieś 10 minut i non stop gdy się respiłem mnie zabijaliście, nawet gdy chciałem zekoczyć po itemki do expiarki zostałem momentalnie zabijany. Po upływie 10/15 minut znowu przylecieliście zabijać mi konie tym razem z potkami trucizny, a sytuacja ciągłego spawn-killowania się powtarzała. Kiedy znowu po monotonnych próbach zamurowania koni udało mi się to odlecieliście. Po upływie 10 minut Neymar przyleciał i zaczął mnie zabijać dla frajdy bo zauważył, że koniki są już szczelnie zamurowane. Dla mnie Ban jest jasny, a wasze cwaniakowanie i wykręcanie się jest co najmniej śmieszne.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z tej strony zgadzasz się na Warunki użytkowania, Polityka prywatności i Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę..