Skocz do zawartości

Davina.

Czy potrafisz wyciszyć swoje myśli? Czy potrafisz naprawdę odpocząć?

Rekomendowane odpowiedzi

Czy potrafisz wyciszyć swoje myśli? Czy potrafisz naprawdę odpocząć?

Kilka dni wolnego, to dla większości z nas duże życiowe wydarzenie. Problem jednak w tym, że coraz więcej osób nie potrafi odpoczywać. Jesteśmy przyzwyczajeni do ciągłego bombardowania naszych głów bodźcami zewnętrznymi i stale się gdzieś spieszymy. Nie potrafimy się nawet na chwilę zatrzymać i wyciszyć. W ten sposób niszczymy swoje ciała i psychikę. Czy można to jakoś zmienić?

Kołowrót myśli – jak go wyciszyć? – Ewa Stelmasiak | Polska Mówi ...

Czy Twoja głowa jest pełna spamu?

Wyobraź sobie, że w Twojej głowie znajduje się skrzynka mailowa. Trafiają do niej wszystkie wiadomości, które związane są z Twoim życiem. Masz tam codzienne zadania do wykonania, a także prośby od bliskich. Specjaliści od reklamy dbają, abyś stale dostawała od nich komplet ofert. Na każdym kroku atakują Cię promocjami i zachęcają do zakupów.

Twoja mentalna skrzynka mailowa coraz szybciej się zapełnia. Zaczynasz gubić się w tych wszystkich wiadomości. Zastanawiasz się, co jest naprawdę ważne? Co jest związane z Twoimi marzeniami i potrzebami? Co powinnaś robić, aby dawało Ci to satysfakcję? Co musisz robić, aby przetrwać? Przecież dobrze wiesz, że nie starczy Ci czasu na wszystko.

Coraz trudniej możesz odnaleźć się w tym gąszczu informacji. Z każdej strony zalewa Cię spam. Każdy od Ciebie czegoś chce, a wiele z tych osób jest bardzo nachalnych. Wysyłają po kilka wiadomości, abyś na pewno o nich pamiętała. Pomału masz tego wszystkiego dosyć. Chcesz odpocząć.

Wmawiasz sobie, że jakbyś miała z trzy lub cztery dni, to na pewno potrafiłabyś uporządkować swoją wewnętrzną skrzynkę mailową. Skasowałabyś cały spam i skupiła się na tym, co naprawdę ważne. Planujesz urlop. Chcesz się gdzieś zaszyć i wyciszyć. Ale czy potrafisz?

Większość z nas nie potrafi odpoczywać. Nie potrafimy zdystansować się od ciągłej gonitwy myśli. Czujemy się zagubieni, jeżeli mielibyśmy usiąść i uporządkować swoje bieżące sprawy. Kiedy jesteśmy w pędzie codziennego dnia, nie mamy chwili, aby się nad tym zastanawiać. Kiedy mamy trochę wolnego czasu, dociera do nas, że kiepsko sobie z tym radzimy.

Jeżeli chcesz uporządkować swój mentalny spam, musisz się tego nauczyć. Wymaga to od Ciebie dużej koncentracji. Musisz nauczyć się być „tu i teraz”, aby nie odpływać stale w myślach. Kiedy robisz porządek we własnej głowie, nie możesz dokładać sobie kolejnych porcji informacji. Tylko jak tu się odciąć od Facebooka, YouTuba i innych stron internetowych? Jak przebywać z samą sobą i się tego nie bać?

GŁOWA PEŁNA INSPIRACJI obraz w lustrzanej ramie, 71x91 cm - Strefa ...

Świat, w którym karmimy się iluzjami.

Media Społecznościowe są wspaniałym wynalazkiem. Nie wyobrażamy sobie bez nich życia. W pewien sposób porządkują naszą codzienność i sprawiają. Czujemy, że to właśnie za ich sprawą jesteśmy w stanie utrzymać kontakty z wieloma osobami, które mogą żyć nawet bardzo daleko.

Jednak Media Społecznościowe mają swoją mroczną stronę. Jest to chyba najskuteczniejsze w historii narzędzie propagandowe. To jak wygląda życie pokazywane na Facebooku, czy Instagramie, coraz mocniej różni się od tego, czym jest życie naprawdę. Problem w tym, że nasze mózgi nie potrafią dostrzec tych różnic.

Kiedy przeglądamy Facebooka, czy Instagrama, zaczynamy być smutni, albo wściekli. Nasi znajomi ciągle gdzieś wyjeżdżają i mają dużo czasu na realizacje swoich pasji. Wszyscy ćwiczą, codziennie biegają i czytają książki. Nikt nie pracuje tak ciężko jak Ty, tylko realizuje swoją „życiową misję”. Zaczyna nam się wydawać, że wszyscy inni ludzie mają wspaniałe życie, na które my nigdy nie będziemy mogli sobie pozwolić.

Na Facebooku i Instagramie nie zobaczysz łez i gorzkiego smaku porażki. Nie zobaczysz rozbitych rodzin, których przyczyna są wielogodzinne treningi, albo pracoholizm. Nie zobaczysz tego, że ludzie sobie z czymś nie radzą. Media Społecznościowe tworzą bańkę rzeczywistości, która opiera się wyłącznie na sukcesach. Nie ma tam miejsca na zwątpienie i przegraną.

W takim świecie trudno jest zwolnić i się wyciszyć. W takim świecie ciągle masz wrażenie, że coś tracisz i coś Ci umyka. Chcesz być stale na bieżąco ze wszystkim. Zaczynasz skupiać się na życiu innych, ale przestajesz dostrzegać znaczenie własnego życia. Karmisz się iluzją i porównujesz to z własną codziennością. Przecież wiesz, że takie porównanie nigdy nie wyjdzie na Twoją korzyść.

Farma iluzji

Wcale nie musisz wierzyć w zmianę...

Z jednej strony uważamy, że w dzisiejszym świecie wszystko jest możliwe. Z drugiej, większość z nas ma w swojej głowie przekonania, że człowiek tak naprawdę nie może się zmienić. Wydaje się nam, że zmiana i rozwój osobisty jest czymś naiwnym. Traktujemy to z przymrużeniem oka i robimy swoje, najczęściej pielęgnując negatywne nawyki.

Jednak to, że nie wierzysz w zmianę nie oznacza, że nie pojawi się ona w Twoim życiu. Przecież wszystko nieustannie się zmienia. To jak myślałaś rok, czy dwa lata temu, może być dzisiaj dla Ciebie nonsensem. Ciągle się czegoś uczymy i dowiadujemy na swój temat. Głupotą byłoby się trzymać myśli i przekonań, które już dawno straciły dla Ciebie na autentyczności.

To, że nie wierzysz w zmiany, nie uchroni Cię przed nimi. Jednak myśląc w ten sposób, zdajesz się wyłącznie na kaprys losu. Zamiast kierować swoim życiem, czekasz na to, co się stanie. Zamiast kreować swoją rzeczywistość, zadowalasz się tym, co Ci się przydarza. Jeżeli masz szczęście, to wiedzie Ci się dobrze. Jeżeli szczęścia nie masz, to zaczynasz obwiniać za swoje porażki innych.

Niestety większość z nas uzależnia swoje poczucie własnej wartości od wszystkiego co zewnętrzne. Żyjemy w świecie, w którym trzeba mieć coś, czym można pochwalić się na Facebooku. Nasz życiowy sukces mierzymy ilością znajomych na portalu i ilością lików pod zdjęciem. W ten sposób zaczynamy żyć pod dyktando innych.

Skupiamy się na wzorcach, które mają zagwarantować nam sukces.  Nie zastanawiamy się, czy czegoś naprawdę chcemy. Zastanawiamy się jedynie nad tym, czy nam się to opłaca. Pasjonujemy się rzeczami, którymi pasjonują się inni. Jeździmy na wakacje tam, gdzie akurat modnie jest wyjechać. Kupujemy książki z list bestselerów, choć nawet nie interesuje nas ich tematyka.

Lean Management – opór przed zmianą

Czy istnieje jedna recepta na sukces i szczęście?

Żyjemy w świecie, w którym wmawia się nam, że istnieje tylko jedna recepta na sukces i szczęście. Wszyscy zaczynamy być podobni do siebie. Znika nasza różnorodność, która sprawiała, że życie było ciekawe. Przypominamy roboty, albo zombie, które podążają za tłumem, bo nie mają własnego zdania.

Czy chcesz żyć w takim świecie? Czy nie masz ochoty wrócić do korzeni? Czy chciałabyś lepiej poznać samą siebie? Może zrozumiałabyś wtedy swoje pragnienia? Może lepiej zrozumiałabyś swoją motywację? Może w ten sposób poczułabyś w końcu, że Twoje życie ma sens?

Kiedy dopada na poczucie bezsensu i zaczynamy odczuwać wewnętrzna pustkę, zastanawiamy się nad tym, jak możemy zmienić swoje życie. Wyniszczamy swoje ciała ciągłą gonitwą myśli, która doprowadza jedynie do stresu i frustracji. Trudno jest się wyrwać z takiego kołowrotka. Trudno jest się nam naprawdę wyciszyć.

Przestań się w końcu zadręczać. Przestań się torturować fizycznie i psychicznie. Wyrzuć ze swojej głowy spam. Uporządkuj swoje myśli. Nie zrobisz tego w jeden, czy w dwa dnie. Najpierw musisz nauczyć się odpoczywać. Jestem pewien, że za wszelką cenę starasz się zagłuszać własne myśli. Wszyscy teraz tak robimy.

Czasami warto się ponudzić. Czasami warto nie robić zupełnie nic, aby sprawdzić, jak się z tym czujesz. Jeżeli uważasz, że to marnowanie czasu, bo Ty ciągle musisz być na najwyższych obrotach, to możesz być pewna, że długo nie wytrzymasz takiego tempa.

Ludzie chcą lepiej poznać samych siebie i dlatego sięgają po książki z rozwoju osobistego lub psychologii. Nie mają jednak czasu na refleksję. Pochłaniają książki bez opamiętania, bo stale szukają lepszych i szybszych sposobów.

Rozwój osobisty stał się kolejnym sposobem na rywalizację z całym światem. Jednak w ten sposób nie zbliżysz się nawet o krok, do poznania samej siebie. To pułapka, w którą wpadło już wielu z nas. Zamiast skupić się na samoakceptacji, stale porównujemy się z innymi.

Dobrze się zastanów, jak planujesz swój kolejny odpoczynek. Czy będziesz miała czas dla samej siebie? Czy będziesz miała czasu, aby uporządkować swój mentalny spam? Czy będziesz miała też czas, aby się ponudzić? Może tego ostatniego brakuje Ci obecnie najbardziej? Spróbuj, a przekonasz się, jak korzystne może to być dla Twojego mózgu i ciała.

Sukces, szczęście... Dlaczego Nigdy go nie osiągniesz? | BrainDesign

 

 

 

 

źródło : http://architekturasukcesu.pl/czy-potrafisz-wyciszyc-mysli-i-odpoczac/

 

Edytowane przez Davina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy potrafię? Wiadomo, że nie jest to łatwe. Trzeba znaleźć jakiś swój własny punkt, który pomoże Ci odreagować i wypuścić wszystkie niepotrzebne emocje. Każdy z Nas ma coś takiego, co zabiera go na inną orbitę. Myślę, że ten ogrom czasu powinniśmy poświęcić na hobby na które wcześniej nie mieliśmy czasu.(O ile możecie w obecnej sytuacji je realizować) Dla niektórych to taniec, dla innych śpiew. A ja uwielbiam pisać wiersze, może nie są czymś wybitnym ale mi pomagają wyrzucić wszystkie negatywne emocje. Wrzucę jeden, żeby nie było, że kłamie hah.  Trochę czcionka trudna, ale przeżyjecie. 0484660E-8713-4704-9E78-D0C7941F9089.thumb.jpeg.1dc97c0137c4a761fe7455d4582cbeb1.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajny artykuł, hm, prawdziwy, to fakt, że ten świat zasypuje nas bodźcami z każdej strony, ciągle za czymś biegniemy... 
Dzięki Davina, przypomniałaś mi, dałaś motywację.

 Tylko z drugiej strony bez konkretów, sypanie ogólnikami. Coś w stylu: nie podoba Ci się Twoje życie? To je zmień! No super rada :D tylko jak mam je zmienić? 

"Przestań się w końcu zadręczać." OK. Ale jak? Przecież każdy z nas wie, że to trudne :) 

Wyciszyć się.
Podam wam przykład mojego wyciszenia, czyli medytacji, może to być fajny początek, jest to trudne, ale raz - nikt nie mówi że ma to trwać przez pół godziny. Niech za pierwszym razem trwa 10 sekund (TAK, 10 SEKUND! A JAK SIĘ UCZYŁEŚ JEŹDZIĆ ROWEREM TO OD RAZU ZROBIŁES 50 KILOMETRÓW? NIE), potem 30s, minutę, 5m, 10m... a potem ile chcesz, ile mozesz, ile potrzebujesz :)
Oto mój sposób, masz chwilę? Na pewno masz, więc spróbuj teraz!  To Ci zajmie 3 min! No dalej, tylko spróbuj, co to jest 3 min? Tracisz go więcej co dziennie na głupoty, fb, instagram, snapczata.


Siadasz na dupie w wygodnej pozycji, obojętnie, na ziemi, na łózku czy na krześle. Zamykasz oczy i nie myślisz. Yyy tzn starasz się, bo jak tu nie myśleć skoro, gdy tylko zamkniesz oczy w Twojej głowie jest tysiąc myśli na sekundę? Więc myśl, ale nie skupiaj się na nich - obserwuj je. Nie walcz z nimi za wszelką cenę. Niech sobie tam latają, nie oceniaj, nie myśl czy to dobrze, że je masz, czy źle, czy one same są takie czy inne. Jedna się pojawia, znika, wpada kolejna, przelatuje, potem kolejna...

Obserwuj.

Wyobraź sobie że latają Ci w głowie, a Ty sobie na nie patrzysz, wiesz, że są i jest to ok, niech sobie są, staraj się po prostu na żadnej z nich konkretnie nie skupiać. Z czasem będzie łatwiej je "kontrolować", teraz niech sobie są. 

Spraw, żeby Twoja głowa skupiła się na czymś innym. Na oddechu.

Obserwuj swoje ciało, skup się na nim. Każdy wdech i wydech to ruch klatki piersiowej, brzucha, całego ciała. Obserwuj je, poczuj jak zwiększa się objętość klatki, jak się unosi i jak opada, jak tlen wędruje po Twoim ciele, jak powietrze "wchodzi i wychodzi" z Twojego ciała.
Wsłuchaj się w dźwięki z otoczenia. Szczekający pies, ptaszki które ćwierkają, ktoś krzyczy, ktoś wierci, przejeżdża auto. Słuchaj, nie analizuj. Zapach, poczuj go. Wiesz że jest, niech jest :) 


Pamiętaj, że codziennie odkąd tylko wstaniesz to Twoja głowa jest bombardowana milionem myśli, milionem bodźców z zewnątrz, telefon, komputer, radio, tv, reklamy, bilbordy. Więc nie spodziewaj się, że raz zamedytujesz i Ci wyjdzie mega. Nie, pewnie tak nie będzie. Ale zrób to też jutro. pojutrze, popojutrze. Codziennie, 2 min, 3 min. 5, 10... Efekty przyjdą. Nie będę wypisywać plusów, chcesz to znajdziesz w necie. Jedno wiem - nie pożałujesz. 

Nie masz czasu. 

Tak jasne, przestań się oszukiwać, nie masz czasu zeby na 2 min dziennie zamknąć oczy, no ku..ka proszę Cię :) Masz i dobrze o tym wiemy. Może to być rano od razu jak wstaniesz, może być w ciągu dnia, może być wieczorem. Potrzebujesz tylko troszkę miejsca i kilka minut. Może być nawet w aucie (ale nie na drodze, proponuje parking :)

Oczywiście metod medytacji jest kilka, ja przedstawiłem taką która moim zdaniem jest prosta, sam się uczę medytować, mi brakuje samodyscypliny, od zawsze brakowało, ale pracuję nad tym. 

Dzięki za artykuł, może i moje parę słów wam pomoże :) 

 

Miłego Dnia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z tej strony zgadzasz się na Warunki użytkowania, Polityka prywatności i Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę..