Skocz do zawartości

niskikrab

Użytkownik
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O niskikrab

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. niskikrab

    OOC Imię:Tomek Wiek:14 Coś o sobie:Jestem Tomek, przyszedłem tu pograć z kolegą gram na fivem od 2 lat, planuje zrobić do Fivema powrót i pograć na waszym serwerze. Interesuje sie motoryzacją. Bardzo lubie jeść jestem ulany bo wkońcu jeste gamerem Czy akceptujesz regulamin serwera:Tak Steam HEX:110000134b5c999 Nick Discord:assasin1090 IC Imię i nazwisko:Richard White-Black Wiek:21 Historia postaci :Richard White-Black był pochodzenia amerykańskiego. Był ciemnoskóry miał dosyć długie włosy i charakterystyczne usta. Od zawsze nie żył w biedzie, miał bogatych rodziców i dosyć sporo rodzeństwa. Rodzeństwo stwarzało mu wiele problemów, Richard nie lubił sie bawić i zawsze, w momencie gdy sie do niego mówiło stawał sie agresywnym i po chwili atakował. Nazywali go zwierzęciem i nie dziwił się, że go tak nazywają , wiedział jak sie zachowuje i był tego absolutnie pewien, że wkońcu będą go jakos przezywać. Nie przestawał być agresywny. W chwili pójścia do szkoły, miał wiele bójek, nie sprzyjało to bowiem jego ocenom. Wszyscy byli pewni , że nie zda i nawet sam on nie miał wątpliwośći, nie chciał on chodzić do szkoły. Każdemu sie wydawało, jakby każdego dnia wychodził ze szkoły silniejszy i poddenerwowany. Jego rodzice chcieli aby młody Dick wyładował swoją agresję gdzie indziej, więc uczynili to zapisując go na treningi bokserskie. Na początku myślał, że będzie tak jak w szkole i ani nikt sie do niego nie odezwie, i będzie nudno. Jednak stało sie inaczej. Chłopcy szanowali go za jego siłę imponował każdemu, ale to absolutnie każdemu. Wszyscy myśleli, że on jest sławny, dobry i mu się powodzi. Jednak tak nie było. Jego historia była kompletnie odmienna od tej jaką przedstawiali jego koledzy z klubu bokserskiego. Po treningach przychodził sczęśliwy i wyluzowany, tak jakby wszystko sie zmieniło. W ten sposób męczył się i stawał się spokojny. Nawiązywał kontakt z innymi oraz ''śmieszkował''. W szkole jednak było tak samo. Dziwił się, czemu na treningach jest fajnie a w szkole jakoś dziwnie myślał. Postanowił to zmienić i nawiązywać kontakt na siłe. Przez pierwszy miesiąc uważali go za głupka i go wyśmiewali, lecz on nie miał zamiaru rozpoczynać następnej bójki okazało się to dla niego zbędne, no i słusznie. Po około miesiącu, kumple i koleżanki z klasy zmienili zdanie o Richardzie. Zamiast wyzywać go od zwierzęcia nazywali go Los Brooklinos. Na początku mu się nie spodobało, lecz z czasem czuł się z tą ''ksywą'' dobrze. Przestał mieć problemy i w domu i w szkole. Zdawał do następnej klasy bez problemu, jeśli chodzi o nauke był inteligenty i nie potrzebował pomocy w nauce, ani uczyć się dodatkowo w domu, zadziwiał innych swoimi wynikami. Przez dłuższy czas szło mu lepiej, aż do dorosłości, zamiast przybyć mu rozumu, to rozum stracił. Chlał wszędzie, gdzie jest to możliwe, jednak nie lubił palić. Poczuł się, że może wszystko. Gdy poszedł na studia nie szło mu zbyt dobrze nazywali go ,,Przypałowcem''. Miał różne akcje i przygody, ale to w sumie jak każdy. Z treningów postanowił nie rezygnować i pominąłem kilka jego ważnych turnieji. Lecz mniejsza z tym przejdzmy, do jego dalszej historii. Z wykształcenia mógł być praktycznie każdym i mógł wykorzystać swoje szanse. Lecz nie zrobił tego, a zaczął się interesować broniami. Tworzył własne projekty broni i tworzył własną, wybuchową amunicje. Pewnego dnia, nie zasłonił okna wytwarzając broń, i zauważyli go dosyć znani ocroniarze z firmy JustSecurity. Podpatrzyli jego wytwory jeśli chodzi o broń i zapytali go o współprace. Dick był chętny do pracy w ochronie. Miał siłę i talent. Zawiązali współprace i podpisali 2 letni kontrakt. Richard zbroił firmę i pomagał jej w akcjach. Okazał się lepszy od innych pracowników i to go wyróżniło w firmie. Shayaa Bin Abraham-Joseph - Szef Firmy postanowił przyjąć go w swoje szeregi pracowników na stałe, Richard bez zastanowienia wszedł w taki układ. Spodobało mu się w firmie i postanowił tam zostać. Po kilku latach jego wytwory broni okazały się zbyt słabe dla firmy, więc firma postanowiła uzbroić się w jakiś nowszy i lepszy sprzęt. W jego pracy polubili go i zapraszali go na liczne imprezy, uważali go za duszę towarzystwa. Odmawiał on imprezowania, wolał siedzieć w firmie. Codzień ćwiczył celność i wspominał swoje dziećinstwo. Wielę sie od tego czasu zmieniło. Lubił swojego szefa i ufał mu bardziej niż własnej matce. Szef nigdy nie pozwolił by mu umrzeć ani skrzywdzić. Traktowali się jak bracia i zawsze trzymali razem. Lubili wychodzić wspólnie na miasto i bawić się pieniędzmi, bowiem Szef firmy wygrał kase w lotto i cieszył się jak głupi. Czym zamierzasz się zajmować:Zamierzam dołączyć do firmy ochroniarskiej.
  2. niskikrab

    Kto zgłasza propozycje:KIKI N Opis propozycji:Zmiejeszenie cen miejscówek firmy- aktualna cena miejscówki firmy 7mln Dodatkowe informacje:Brak
  3. niskikrab

    Kto zgłasza propozycje:KIKI N Opis propozycji:Skryptowe zablokowanie zbierania narkotyków, sprzedawania narkotyków dla frakcji typu lspd, ems Dodatkowe informacje:Brak
  4. niskikrab

    Steam Link: https://steamcommunity.com/profiles/76561198194523462/ Steam HEX:11000010df67d46 Kiedy dostałeś bana:Dziś 0:35 Dlaczego dostałeś bana?:Szczerze mówiac spodziewam sie, ze dostalem bana z powodem ,,Wyciągniecie Smg z dupy'', Wyzwiska Dlaczego powinieneś dostać UB?:Ponieważ nie wyzwałem nikogo, a smg z dupy nie wyjąłem, wyjęte je miałem od początku akcji. Chciałbym dobrze spozytkowac swój czas grą na waszym serwerze. Uważam, że nie popełniłem zadnego blędu, a jesli popełniłem to przepraszam bardzo postaram sie tak nierobic
  5. niskikrab

    Czekam Na ub
  6. niskikrab

    KIKI N
  7. niskikrab

    Kogo zgłaszasz:Sobol Co zrobił:Zbanował mnie na 12 h a raczej na 24h bo sie nie da mniej po 12 h kazal mi isc do ub teamu po czym szedlem i tylko sobol mnie moze unbanowac. ma on ta sprawe w dupie i juz od 2 dni nie moge grac na waszym serwerze Dowód:https://imgur.com/a/tmG0oGv
  8. niskikrab

    Imię:Szymon Wiek:14 Coś o sobie:Jestem Szymon, pochodze z małego miasta móżna nazwać je wsią. Interesuje się motoryzacja i kolekcją noży. Lubie grać w gierki i bardzo dobrze dogaduje się z ludzmi Czy akceptujesz regulamin serwera: No jasne Steam HEX:11000010df67d46 Nick Discord:kupa, tak wiem. Wpisałem byle co na szybciora IC Imię i nazwisko:Ackquille Jean Pollard Wiek:23 Historia postaci [min. 300 słów]:Chciałbym odgrywać spokojnego człowieka, który pomaga w trudnych sprawach.Ackquille od samego początku miał dobrze w życiu. Jego ojciec był znanym miliarderem więc Ackquille nie musiał martwić się tak naprawdę o nic. Miał wszystko na zawołanie oprócz jednego... miłości. Wiadomo szczerej i tak samo prawdziwej nie da się kupić za pieniądze. Sprawiał wrażenie, osoby którą to nie obchodzi ani nie dotyka. Jego życie wiodło się spokojnie, bez żadnych stresów czy smutków, lecz na jego nieszczęście ten cudowny świat nie trwał długo... Wrobiono jego ojca w pewien incydent, stracił przez to cały swój majątek i dobre imię. Niedługo po tym zajściu popełnił on samobójstwo skacząc z jednego z najwyzszych budynków. Jego matka nie mogła tego znieść, utraty wszystkiego i również popełniła samobójstwo. Pollard mając zaledwie 16 lat stracił dosłownie wszystko, rodzinę, pieniądze jak i dach nad głową. Tułał się po tym niesprawiedliwym świecie, nie rozumiał dlaczego to wszystko przytrafiło się akurat mu, dlaczego w jednej chwili cudowny świat zniknął. Włócząc się po Brooklynie trafił w ręce tamtejszych gangsterów i tam rozpoczęła się jego przygoda. Chciał poznać się z nimi, lecz niestety w większości przypadków spotykały go zniechęcone spojrzenia, obraźliwe słowa, a zdarzało się nawet, iż był kopany. Gangsterzy niestety nie mają szacunku do takich ludzi, uważają iż to jest zwykłe popychadło, więc najlepiej byłoby go schować, zamieść pod dywan. Nasz bohater musiał zacząć kraść by przeżyć kolejne dni, chciał jedynie przeżyć nic więcej. Niestety pech dopadł go po raz kolejny gdy chciał wyjąć banknot jenów jednemu z przechodniów został na tym przyłapany, a owy przechodzień złapał go za nadgarstek i zaprowadził w boczną uliczkę, rzucił nim o ścianę, po czym po chwili wyciągnął pistolet, coś do niego wyrzekł, jakieś kilkanaście zdań, a może parę słów? Nie wiedział bo przyćmiło mu w głowie, rzut był dla niego zbyt bolesny więc ciężko było mu cokolwiek zrozumieć z jego wypowiedzi. Gdy dotarło do niego, że jego zabójca zaraz pociągnie za spust, poczuł ulgę, świadomość, że to już koniec jego ciężkiego, życia, iż nie będzie już musiał tułać się i prosić o pokarm. Uśmiechnął się delikatnie, przymknął oczy, a po jego policzkach spłynęło parę kropel łez. Lecz śmierć nie nastąpiła, poczuł jak ktoś dotyka go za ramie, otworzył oczy i ujrzał drugą osobę pełną w tatuażach, było widać na pierwszy rzut oka, że jest to ktoś znaczący w tym świecie, nie wiedział jeszcze, w jaki sposób. Okazało się, iż owy wybawiciel był szefem gangu ,,Bloods'' . Przygarnął go pod swe skrzydła, starał się uczyć go gangsterki, uczył otwierać samochody wytrychami, okradać innych tak zwinnie iż nie dałoby się tego wyczuć. Dowiedział się też jak strzelać czy terroryzować ludzi by byli posłuszni wobec Bloods. Szef gangu stał się dla niego drugim Ojcem, a gang Bloods domem. Od tej pory Ackquille do każdego mówił ,,Mordo'', ,,Mordziu'' Czym zamierzasz się zajmować:Czasem luzne akcje, a czasem coś poważniejszego strzelaniny, napady. Jednak długo moja postać będzie chillować wora na mieście jadąc w klasycznym, pięknym aucie.
  9. niskikrab

    Imię:Szymon Wiek:14 Coś o sobie:Jestem Szymon, pochodze z małego miasta móżna nazwać je wsią. Interesuje się motoryzacja i kolekcją noży. Lubie grać w gierki i bardzo dobrze dogaduje się z ludzmi Czy akceptujesz regulamin serwera: No jasne Steam HEX:11000010df67d46 Nick Discord:kupa, tak wiem. Wpisałem byle co na szybciora IC Imię i nazwisko:Ackquille Jean Pollard Wiek:23 Historia postaci [min. 300 słów]:Chciałbym odgrywać spokojnego człowieka, który pomaga w trudnych sprawach.Ackquille od samego początku miał dobrze w życiu. Jego ojciec był znanym miliarderem więc Ackquille nie musiał martwić się tak naprawdę o nic. Miał wszystko na zawołanie oprócz jednego... miłości. Wiadomo szczerej i tak samo prawdziwej nie da się kupić za pieniądze. Sprawiał wrażenie, osoby którą to nie obchodzi ani nie dotyka. Jego życie wiodło się spokojnie, bez żadnych stresów czy smutków, lecz na jego nieszczęście ten cudowny świat nie trwał długo... Wrobiono jego ojca w pewien incydent, stracił przez to cały swój majątek i dobre imię. Niedługo po tym zajściu popełnił on samobójstwo skacząc z jednego z najwyzszych budynków. Jego matka nie mogła tego znieść, utraty wszystkiego i również popełniła samobójstwo. Pollard mając zaledwie 16 lat stracił dosłownie wszystko, rodzinę, pieniądze jak i dach nad głową. Tułał się po tym niesprawiedliwym świecie, nie rozumiał dlaczego to wszystko przytrafiło się akurat mu, dlaczego w jednej chwili cudowny świat zniknął. Włócząc się po Brooklynie trafił w ręce tamtejszych gangsterów i tam rozpoczęła się jego przygoda. Chciał poznać się z nimi, lecz niestety w większości przypadków spotykały go zniechęcone spojrzenia, obraźliwe słowa, a zdarzało się nawet, iż był kopany. Gangsterzy niestety nie mają szacunku do takich ludzi, uważają iż to jest zwykłe popychadło, więc najlepiej byłoby go schować, zamieść pod dywan. Nasz bohater musiał zacząć kraść by przeżyć kolejne dni, chciał jedynie przeżyć nic więcej. Niestety pech dopadł go po raz kolejny gdy chciał wyjąć banknot jenów jednemu z przechodniów został na tym przyłapany, a owy przechodzień złapał go za nadgarstek i zaprowadził w boczną uliczkę, rzucił nim o ścianę, po czym po chwili wyciągnął pistolet, coś do niego wyrzekł, jakieś kilkanaście zdań, a może parę słów? Nie wiedział bo przyćmiło mu w głowie, rzut był dla niego zbyt bolesny więc ciężko było mu cokolwiek zrozumieć z jego wypowiedzi. Gdy dotarło do niego, że jego zabójca zaraz pociągnie za spust, poczuł ulgę, świadomość, że to już koniec jego ciężkiego, życia, iż nie będzie już musiał tułać się i prosić o pokarm. Uśmiechnął się delikatnie, przymknął oczy, a po jego policzkach spłynęło parę kropel łez. Lecz śmierć nie nastąpiła, poczuł jak ktoś dotyka go za ramie, otworzył oczy i ujrzał drugą osobę pełną w tatuażach, było widać na pierwszy rzut oka, że jest to ktoś znaczący w tym świecie, nie wiedział jeszcze, w jaki sposób. Okazało się, iż owy wybawiciel był szefem gangu ,,Bloods'' . Przygarnął go pod swe skrzydła, starał się uczyć go gangsterki, uczył otwierać samochody wytrychami, okradać innych tak zwinnie iż nie dałoby się tego wyczuć. Dowiedział się też jak strzelać czy terroryzować ludzi by byli posłuszni wobec Bloods. Szef gangu stał się dla niego drugim Ojcem, a gang Bloods domem. Od tej pory Ackquille do każdego mówił ,,Mordo'', ,,Mordziu'' Czym zamierzasz się zajmować:Czasem luzne akcje, a czasem coś poważniejszego strzelaniny, napady. Jednak długo moja postać będzie chillować wora na mieście jadąc w klasycznym, pięknym aucie.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z tej strony zgadzasz się na Warunki użytkowania, Polityka prywatności i Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę..