Skocz do zawartości
Minari Uchiha

Kartki z pamiętnika Anioła #1

Rekomendowane odpowiedzi

24.12.1997r.

Witajcie! Nazywam się... w sumie to nie mam jeszcze imienia, bo dopiero się urodziłam. Wszystko poszło dobrze, jestem zdrów jak ryba! Widzę, jak moja mamusia płacze i pokazuje swój szeroki uśmiech, ale oczka ma jakoś dziwnie zasmucone. Wszyscy wokół wyglądają na zmęczonych, ale dumnych, a ja cała jestem w czerwonej mazi. Katastrofa powiadam. No cóż, nie wiem jeszcze, co to znaczy, ale właśnie nadeszła nowa era. Moja era! Także witaj świecie!

 

25.12.1997r.

Dzisiaj poznałam mojego tatusia. Był chudy, miał szarawą twarz, tak jak wszyscy dookoła uśmiechał się na mój widok, lecz robił to za głośno i jakoś dziwnie się zachowywał, nie mówiąc już o tym, że w drodze przez korytarz szturchnął kilka osób i przewrócił parę przedmiotów. Heh, mamcia musiała mieć niezły gust wybierając takiego człowieka. Tatuś nadał mi imię – Estera. Płacząc chciałam złapać go za paluszka, przywitać się z nim, ale nie mogłam tego zrobić, bo te głupie szkło mi przeszkadzało. Grrr… ile jeszcze będą mnie tu trzymać? Wiem, mam plan! Będę płakała tak głośno, że będą mieli mnie tutaj dosyć i puszczą z mamusią na wolność. Ach, inteligentna już od noworodka. Teraz jednak koniec szczerości, czas działać.

 

31.12.1997r.

Plan się chyba powiódł, bo biali ludzie szybko nas wypuścili. Uwierzcie, że ciągłe płakanie jest męczące, ale w takich sytuacjach bardzo skuteczne. Jejku, ale tu jest pięknie! Jadąc przez miasto widziałam latające białe płatki śniegu, między którymi krążyli ludzie ubrani w biało-czerwone czapeczki. Wszędzie na ulicach migotały światełka, każdy do każdego podchodził i życzył wszystkiego najlepszego, czasem było słychać huki, ale ja to ta odważna i nie boję się jakichś perefeli. Wieczorem byłam razem z mamusią. Jej twarz była dziwnie niespokojna, bała się każdego dźwięku z zewnątrz. Ssając mleko z jej piersi poczułam, jak jej serduszko bardzo szybko biło. Coś jest nie tak. Co ja jednak mogę wiedzieć? Dopiero zacznę odkrywać tajemnice tego świata. Późnym wieczorem tatuś wrócił do domu, lecz był bardzo dynamiczny i ciągle krzyczał. Mama się go bała i nie pozwoliła mu do mnie podejść. Położyła mnie do kołyski i ubrana w losowe rzeczy wybiegła z tatą na dwór. Ech, znowu zamknięta za jakimiś drewnianymi kratami. Jednak tym razem pójdę spać, a rano ma mnie obudzić mama z tatą przy boku! Chwilę przed zaśnięciem usłyszałam krzyki i wybuchy. Zaniepokoiłam się, ale wierzyłam, że to nic złego. Naiwna jak prawdziwe dziecko...

 

Notka od autora

Miało być o chłopcu, a jednak wyszła dziewczynka :P Również zdaję sobie sprawę, że niekoniecznie jest to poprawna forma pamiętnika, ale mam nadzieję, że tak też Wam będzie się dobrze czytało. Miłego czekania na następną część! :D 

Edytowane przez Minari Uchiha

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Serio wrzucasz plagiat ze zmienionym imieniem dziewczynki? Spotkałam się z identyczym tekstem na starej sieci, dla pewności został sprawdzony. Jako dowód dołączam screeny innego autora. Czekam na wyjaśnienia na steam i zabieram się za sprawdzanie WSZYSTKICH Twoich tekstów. Na koniec tylko dodam, że się zawiodłam. 

 

 

 

Póki sprawa się nie wyjaśni, odbieram Minarowi uprawnienia redaktorskie.

Screenshot_2017-04-17-20-42-44.png

Screenshot_2017-04-17-20-42-55.png

Screenshot_2017-04-17-20-43-00.png

Screenshot_2017-04-17-20-43-27.png

Screenshot_2017-04-17-20-43-35.png

Edytowane przez Ulek. ♡

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Ulek. ♡ proszę bardzo, sprawdzaj sobie. Może przed napisaniem tego postu napisałabyś mi na pw? Nigdy nie plagiatowałem i bez zgody twórcy jeszcze niczego nie skopiowałem. Dowód?

DJR4OQy.jpg

Chciałem to zamieścić w 1 poście, ale myślałem, że zanim ktoś mnie oskarży o plagiat to pierw zapyta o coś w stylu "A pozwolenie na publikacje to się ma?". Jednakże tak nie było. Przecież wygodniej jest pierw oskarżyć, a potem pytać co i jak :v

 

Edytowane przez Minari Uchiha

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czekam na ciąg dalszy. Bardzo fajny pomysł, obyś tylko podtrzymał klimacik tej Pani i będzie super :). Na pewno zawód Uli Cie zniszczył od środka xddd :facepalm:. Nie przejmuj się, czasami dochodzi do takich nieporozumień, ważne, że nie masz nic sobie do zarzucenia. Nie omieszkam skomentować, że Ula jako "Redaktor Naczelny" powinna udać się na PW w celu wyjaśnienia tego całego "plagiatu", aby nie dochodziło do sytuacji "ośmieszenia siebie samego", ale człowiek uczy się na błędach.

Powodzenia, działaj dalej, bo dobrze robisz dla tej sieci :) 

Pozdrawiam

Alicja 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jako prekursorka tychże wypocin potwierdzam prawdziwość screena wysłanego przez Darka czyt. Minariego. Dalsze epizody będą tylko i wyłącznie tworem jego wyobraźni. Jestem przekonana, że poradzi sobie z kontynuacją, gdyż znam go nie od dzisiaj.  Życzę Ci @Minari Uchiha czasu oraz jeszcze większych chęci i nie zapomnij co mi obiecałeś gamoniu!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 17.04.2017 o 22:02, Minari Uchiha napisał:

@Ulek. ♡ proszę bardzo, sprawdzaj sobie. Może przed napisaniem tego postu napisałabyś mi na pw? Nigdy nie plagiatowałem i bez zgody twórcy jeszcze niczego nie skopiowałem. Dowód?

 

Chciałem to zamieścić w 1 poście, ale myślałem, że zanim ktoś mnie oskarży o plagiat to pierw zapyta o coś w stylu "A pozwolenie na publikacje to się ma?". Jednakże tak nie było. Przecież wygodniej jest pierw oskarżyć, a potem pytać co i jak :v

 

Tu akurat w Twoim obowiązku było napisanie skąd pochodzi tekst, ewentualnie sam powinieneś się wytłumaczyć skoro pod kogoś podlegasz. Nie ma się co dziwić, że zostałeś źle odebrany i z góry. Co by to nie było kopia to kopia i raczej 99% osób bezstronnych by Cię krytykowała.  Nie mniej jednak czekam na kontynuację w Twoim wykonaniu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jako, że dopiero wróciłam mam czas skomentować całą tą sytuację. Zgoda od autorki jest, dziękuję Serafince za odzew. Ze swojej strony mogę przeprosić za oskarżenie plagiatu, jednak z tego co przedstawiłeś wynika, że jest to Twoja praca i Twój pomysł. Nic nie wspomniałeś, ani w tym temacie, ani w wiadomości prywatnej, więc nie dziw się, że zostało to odebrane w taki sposób, a nie inny. Jak nie ja bym o tym napisała, to ktoś inny by to przyuważył. Prawdą jest, że człowiek uczy się na błędach, więc mam nadzieję, że do kolejnej takiej sytuacji nie dojdzie. Nie mówię tylko o Tobie, ale też o pozostałych Redaktorach. 




 

Dnia 18.04.2017 o 11:54, Alicja napisał:

Nie omieszkam skomentować, że Ula jako "Redaktor Naczelny" powinna udać się na PW w celu wyjaśnienia tego całego "plagiatu"

To nie ja mam obowiązek udać się z tym na PW, tylko Redaktor, do którego "należy" owa praca. Gdybym została odpowiednio wcześnie poinformowana, albo Minari zamieściłby notatkę na ten temat, oskarżenia nie miałyby miejsca. Nie wiesz do końca jak to działa, ale i tak swoje marne pięć groszy musisz dodać. 






Co do serii - czekam na kontynuację, tym razem Twojego autorstwa. 


Pozdrawiam,
Opiekun Redakcji
Ulek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z tej strony zgadzasz się na Warunki użytkowania.