Skocz do zawartości

Występują problemy techniczne, które mogą uniemożliwiać prawidłowe wyświetlanie strony dla pewnej części użytkowników. Pracujemy na tym, by przywrócić pełną funkcjonalność strony.


Rekomendowane odpowiedzi

Czasami mam tak,że bierze mnie na mega mega rozkminy o tym co przeżyłem,kim jestem,co mnie lub Nas jako społeczność ziemska czeka i tak dalej. Z racji tego,że pewna osoba poradziła mi by się z tym podzielić bo w sumie ... ciekawe co inni mieliby na ten temat do powiedzenia. Takie a`la Pytanie na dziś ale bardziej zmuszające do myślenia.. Gdyby to tu nie pasowało,przeniosę się na HydePark :)

 

Rozkmina na dzisiaj:

Pędzimy przed siebie. Za technologią,za chęcią lepszego życia. A miejsca z którymi łączą się wspaniałe wspomnienia są tam gdzie wcześniej. I czekają na Nas. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 15.12.2017 o 22:51, Sebox napisał:

Pędzimy przed siebie. Za technologią,za chęcią lepszego życia. A miejsca z którymi łączą się wspaniałe wspomnienia są tam gdzie wcześniej. I czekają na Nas.

Zmień dealera, albo bierz mniej XD to a'la pytanie jest bardziej a'la stwierdzeniem... Twoją myślą i nie dziwie się, że nikt Ci tu nie odpisał bo pewnie nie wie co XD Ogólnie powinieneś się cieszyć, że masz jeszcze takie miejsca z którymi wiążesz wspaniałe chwile i są tam gdzie wcześniej baaa... jeszcze nawet czekają na Ciebie bo możesz je w każdej chwili odwiedzić, także dąż do tego XD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę Pana, trochę mało szczegółów, a z tego co zostało napisane nie za wiele mogę wynieść. Po pierwszym stwierdzeniu, a później początku drugiego odniosłem wrażenie, że będzie to wywód na wzór Manifestu Teda Kaczyńskiego, bardziej znanego jako Unabombera, ale jednak nie.

Miejsca, z którymi łączą się wspaniałe wspomnienia są tam gdzie wcześniej - czyżby? Na pewno wszystkie? Gdyby tak się zastanowić i faktycznie odwiedzić ponownie miejsca ze wspaniałych wspomnień okazałoby się, że wiele z nich już nie ma, a nawet jeśli są to na pewno nie ma w nich magii danej chwili, która ulotniła się już przecież lata temu, a przeważnie była sytuacyjna. No i finalnie: Czekają na nas. Wspomnienia? Żyć dla wspomnień? Przeszłością? To raczej smutny obraz przyszłości. Chyba, że to wszystko jakiś hiphopowy cytat to się poddaję. Czekam teraz na rozwinięcie myśli. ;)

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie najwieksza rozkmina ostatnich czasow jest pytanie: po co to wszystko? Czesto zdarza mi sie nad tym grubo zastanawiac. Dochodze do roznych wnioskow. Jedne sa lepsze, inne zas gorsze... Ale nie daje mi to spokoju :) to tak btw. rozkmin jakie miewam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, oldi napisał:

Zmień dealera, albo bierz mniej XD

Nie mam najmniejszego zamiaru robić ani jednego ani drugiego.

 

19 minut temu, babaoriley napisał:

Czekam teraz na rozwinięcie myśli.

Czasami warto spojrzeć w przeszłość żeby przypomnieć sobie jakie mieliśmy wtedy wobec siebie plany i co z nich wyszło. 

 

Nie twierdzę że moje przemyślenia będą ... w punkt? To moje przemyślenia. Przelane palcami stukającymi w klawiaturę by poddać je pod komentarz innych. Proste.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech będzie, ale uważam, że na bieżąco trzeba analizować nasze poczynania, a szczególnie wyciągać wnioski z tych błędnych. Żeby nie było zawsze: Mądry Polak po szkodzie. ;)

Właśnie u mnie wychodzi na to, że nie bardzo cokolwiek planowałem odnośnie przyszłości, nawet pracy i studiów, wszystko w locie - wiem, że to kiepskie rozwiązanie, a przynajmniej beztroskie, ale charakter ciężko zmienić. ;)

Jak u Ciebie w takim razie; na plus, na minus, duże odchylenie od pierwotnych założeń?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie ? Heh. Na minus. Jeszcze 4 lata temu planowałem być na informatyce. Wylądowałem w samochodówce. Dlaczego? Pasją zaraził mnie kolega. I teraz patrząc z perspektywy czasu uważam ze było to dobrym posunięciem. Oczywiście były wątpliwości , rozważanie czy nie zmienić kierunku na np. Technika organizacji reklamy ale ta choroba nazywana pasja twardo mnie trzyma na obecnych torach. Reszta planów takie jak wycieczki po różnych miejscach dolnego i górnego Śląska czy choćby roznego rodzaju rekreacja typu paintball czy ochotniczy ratownik wodny zostały uziemienione przez chorobę. Tą taką realną.

Edytowane przez Sebox

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z tej strony zgadzasz się na Warunki użytkowania, Polityka prywatności i Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę..