Skocz do zawartości
kojak.

Pytanie na dziś #27

Rekomendowane odpowiedzi

Nie lubie świąt więc nic nie przygotowuje do nich. Niedługo zacznie się ta sztuczne otoczka i życzliwość ludzi. Bleh...

 

U mnie święta skończyły się 12lat temu przez wydarzenia w moim życiu. Po prostu obecnie brak w nich radości... 

Edytowane przez VRSDaro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eh... do świąt tak dużo zostało a już wszędzie choinki itp... Ja np choinke i dom ubieram sobie w wigilię i wystarcza mi to ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co niby trzeba przygotować ? Nie sprzątacie cały rok ? Nie gotujecie ? Zjecie wiecej ? To nie czasy naszych rodziców że nic nie było w sklepach i o wszystko trzeba było sie wystarać z wyprzedzeniem.Teraz choinka w sklepie ze wzgledów marketingowych i ogólno światowy pierdolec a ludzie zapominają o co w tym wszytkim chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalne sprzątanie (każdy u siebie... kuchnie, łazienki itp. razem). Jeśli chodzi o robienie uszek i pierogów jak co roku tradycyjnie wszystkie młode osoby ( chodzi mi teraz o moje rodzeństwo, o mnie i kuzynów), które siedzą w kuchni i przy świątecznej muzyce lub kabaretach lepią sobie ;d Resztę jedzenia przygotowujemy same, chyba że któryś chłopak jest chętny to pomaga. Zabijanie karpia należy do obowiązku faceta ale są wyjątki, że któraś z dziewczyn czasem też przyjdzie ogłuszyć czy zabić i wykroić co trzeba. Prezentów u Nas się nie kładzie przed drugimi drzwiami i nie dzwoni dzwonkiem do drzwi tylko kładzie zwyczajnie przed osobami które się zastało w pokoju (dzieje się to zazwyczaj w same święta, nigdy parę dni przed). Strojenie choinki też odbywa się dzień, dwa przed świętami, żeby dłużej wytrzymała (zawsze kupujemy żywą).

Edit. 

Do młodszych osób --->>> Święty Mikołaj przynosi prezenty.

Edytowane przez Aleksandra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm... Będę udawał, że ich niema i siedział w pracy od rana do wieczora, a w dzień wigilii zapytam - "jaka choinka?" XD Oczywiście żartuję, z jednej strony lubię okres świąteczny, czas wolny, rodzina, wódeczka, a z drugiej strony zaś, strasznie dużo wydatków, pracy, kręcenia.... No ale chociażby ze względu na moją córkę musi być obowiązkowo choinka i przebrany, któryś z wujków za mikołaja.... zaciesz takiego szkraba, gdy dostaje prezent od pana z białą brodą i czerwoną czapką, rekompensuję cały czas poświęcony na organizację tego wszystkiego i pieniądze, ale to akurat rzecz nabyta :) Czwartek-piętek przed świętami już zaklepany urlop i na ciśnieniu sprzątanie, gotowanie, prezenty, choinka... itp., później rozjazdy po rodzinie (1/2 dzień świąt) i całe święta w biegu... czyli święta jak święta :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z tej strony zgadzasz się na Warunki użytkowania.